Powodów jest kilka. Rosnąca liczba kamperów na drogach sprawia, że samorządy próbują uporządkować ruch turystyczny i kierować podróżnych do oficjalnych campingów oraz kamperparków. W wielu miejscach wskazuje się również na problem przepełnienia parkingów, nielegalnego zrzutu ścieków czy pozostawianych odpadów. Efektem są kolejne regulacje, które ograniczają możliwość spontanicznego nocowania w atrakcyjnych lokalizacjach.
Z drugiej strony rozwija się infrastruktura przeznaczona specjalnie dla caravaningu. Powstają nowe kamperparki wyposażone w punkty serwisowe, przyłącza elektryczne, stanowiska do uzupełniania wody i zrzutu ścieków. Problemem dla wielu podróżujących pozostają jednak stale rosnące koszty. W niektórych regionach Europy ceny postoju są dziś kilkukrotnie wyższe niż jeszcze kilka lat temu.
Jak wygląda to z Waszej perspektywy? Czy zauważacie coraz większą liczbę opłat i ograniczeń dla kamperów? Czy darmowy caravaning powoli przechodzi do historii, czy nadal bez problemu znajdujecie bezpłatne miejsca na nocleg?

